Szpej wyprawowy – SPANIE
Jak przygotować się na wyprawę, czyli to i owo o „szpeju”
Część 1 – SPANIE
Wyprawy czy też podróżowanie w konwencji off-road to kontakt z naturą, to miejsca, widoki i przeżycia których trudno szukać z perspektywy turysty podróżującego asfaltem i bazującego na kwaterach pod dachem 😊
Wyprawy to biwaki, samowystarczalność i „walka z naturą” 😉 I do tych wyzwań musimy się przygotować – teoretycznie i praktycznie.
W internecie jest dużo artykułów i porad udzielanych przez doświadczonych podróżników, ale i przez teoretyków których sensem istnienia jest aktywność w sieci. Ja osobiście postaram się przekazać moje doświadczenia wynikające z wielu wypraw off-road, ale i doświadczenia wojskowego. Od zawsze interesowałem się i „uprawiałem” survival, przygotowując się do misji na Bałkanach czy w Afganistanie przechodziłem kursy SERE A i SERE B (Survival Evasion Resistance Escape). W prywatnym życiu, dla przyjemności 😊 wykorzystuję i szlifuję moje umiejętności podczas wypraw w teren.
Ten mały poradnik podzielę na kilka części funkcjonalnych gdzie zapoznam Was czy też zaproponuję pewne rozwiązania. Z uwagi na moją wojskową przeszłość nie będzie to poradnik o wszelkim możliwym dostępnym szpeju, który możecie kupić… doradzę Wam jak poradzić sobie nie robiąc z auta przeciążonej ciężarówki 😊
NOCLEG
Kwestią zasadniczą na biwaku jest to gdzie i jak śpimy. Z powodów finansowych i organizacyjnych wielu z nas zaczyna od klasycznego namiotu na ziemi i dopiero po pierwszych wyjazdach na biwak stwierdzamy, że trzeba by coś zmienić.
Ale po kolei 😊
- Namiot na ziemi
- Namiot na dachu
- Spanie w samochodzie
- Inne rozwiązania np. znajdujące coraz więcej fanów przyczepy off-roadowe
Ad. 1
NAMIOT NA ZIEMI
Klasyka i czego bym nie napisał, nie zaskoczę Was 😊
Główne czynniki przemawiające przeciw namiotowi na ziemi to:
- termika – przy ziemi jest zawsze chłodniej
- ukształtowanie terenu – kamienisty, podmokły, nierówny, miejsce na szlaku migracji zwierząt (krów w Rumunii 😊)
- wielkość placu – naprawdę ciężko znaleźć wystarczająco dużą polanę dla wszystkich aut i namiotów
- dzikie zwierzęta – w górach Albanii, Macedonii czy Serbii naprawdę łatwo o niechciany kontakt
- czasochłonność rozkładania i składania namiotu z całym majdanem
- nocny niepokój w nieznanym dzikim kraju…
Ad. 2
NAMIOT NA DACHU
To rozwiązanie było moim wyborem po albańskiej nocnej przygodzie z niedźwiadkiem 😊
Zalety namiotu na dachu:
- święty spokój i świadomość, że w nocy jesteśmy poza zasięgiem zwierzaków i w pewnym stopniu ludzi
- jest cieplej, nie ciągnie od ziemi
- namiot to sypialnia, w której cały czas przechowujemy śpiwory, poduszki, misie 😊
- szybkość rozkładania i składania
- wygodny płaski i duży materac
Wady spania na dachu:
- wysoko umieszczony środek ciężkości odczuwalny na trawersach
- podnosi spalanie pojazdu nosiciela
- utrudnia korzystanie z podziemnych parkingów
- podatność na podmuchy wiatru choć nie ma dramatu
- nocne wycieczki na „jedyneczkę” wymagają dobrej motywacji 😊
- trzeba jednak uważać przy małych dzieciaczkach
Rozwiązania sprzętowe:
- Namioty dachowe w miękkim pokrowcu – przystępna cena przy dobrej jakości i użyteczności. Namioty tego typu z uwagi na konstrukcje (rozkładana ”kanapka” wychodząca poza obrys dachu) są generalnie większe i wygodniejsze.
- Namioty dachowe typu box w 2 rodzajach otwierania/podnoszenia. To rozwiązanie zapewne droższe, solidniejsze, bardziej aerodynamiczne, ale i mniejsze.
- Namioty hybrydy (to moja nazwa) czyli box otwierany na bok z dołączoną częścią miękką – to duże namioty rodzinne, jednak bardziej skomplikowane i czasochłonne rozkładanie.
- Samoróbki i inne patenty. Najczęściej to male namioty np. z Decathlonu rozkładane na platformie dachowej. Mają jednak ograniczona wielkość i ich montaż i transport są utrudnione.
Moje rozwiązanie to namiot w miękkim pokrowcu marki Escape4x4. Jest to lepszy chińczyk markowany logiem Escape4x4. Cechą namiotów z tej półki cenowej jest ich wspólne pochodzenie 😊 Swego czasu (z 10 lat temu) porównywałem mojego Escape4x4 z MORE4x4 i chyba IronMan4x4… Nie różniły się absolutnie niczym, nawet elementy wykończenia były identyczne 😊

W tym miejscu warto wspomnieć o markizach.
Jest to element niekonieczny, ale ułatwiający/umilający życie 😊 Co prawda nigdy nie chce mi się rozkładać jej na każdym biwaku, ale za to jest nieodzowna na dłuższych popasach.
Generalnie nie jest to element niezbędny, ale przydatny choćby do porannego ogarnięcia się w deszczu 😊
Trzeba wspomnieć, że mamy 2 rodzaje markiz – zwykłe proste jednostronne i takie jak moja zwane batwing.
Ad. 3
SPANIE W SAMOCHODZIE
Idealne dla par i samotników. Spanie w aucie wymaga zrobienia lub zakupienia specjalnej zabudowy co w większości przypadków czyni auto 2 osobowym. Choć znam przypadki rodzin gdzie 2 osoby śpi w aucie a pozostałe 2 na dachu i mimo to zachowują auto 4 miejscowe.
Zalety spania w samochodzie:
- bezpieczeństwo w zamkniętym samochodzie
- przyzwoita termika
- dostęp do multimediów 😊
Wady spania w aucie:
- zbierająca się wilgoć
- ograniczona przestrzeń
- problem z nocnymi wycieczkami na jedyneczkę 😊
- czasochłonność rozkładania i składania noclegu
Od pewnego czasu w samotnych podróżach też korzystam z tego rozwiązania. Jednak moje łóżko zabiera tylko połowę szerokości auta i zapewne jest bardziej bezproblemowe od rozwiązań dla par. Jedynym plusem dla mnie w samotnych noclegach w górach np. Serbii jest bezpieczeństwo i spokojna noc. Przeszkadza mi ograniczona przestrzeń na górze, gimnastyka podczas czynności w aucie, wszędobylska wilgoć, a najgorsza ta w podsufitce…

Podsumowując temat spania w namiotach na i w aucie trzeba powiedzieć o najważniejszej sprawie – O WYPOZIOMOWANIU SAMOCHODU. Nic nie jest ważniejsze dla wygody jak spokojny wypoziomowany sen 😊
Najlepszym rozwiązaniem jest tu pomysł zaczerpnięty z caravaningu, czyli najazdowe trapy do poziomowania.

Ad. 4
INNE ROZWIĄZANIA
Tego tematu nie rozwinę gdyż nie mam doświadczenia, ale nie wyobrażam sobie manewrowania na wąskich szlakach w górach nad przepaścią zestawem auto plus przyczepka.
Skoro mamy już gdzie spać przyszedł czas na „zagospodarowanie się” 😊
ŚPIWORY
Temat rzeka, w którym ogranicza nas tylko budżet i preferencje termiczne. Niestety dobry śpiwór musi kosztować i sami musicie zdecydować ile chcecie wydać.
Jest jednak kilka wskazówek dotyczących wyboru śpiwora do namiotu wyprawówki:
- nie patrzcie na wagę, nie będziecie go dźwigać
- wybierzcie cieplejszy 😊 będziecie go używać w różnych warunkach – będzie zimno wysoko w górach Rumuni i gorąco na dzikich plażach w Albanii, ale wtedy się do niego tylko przytulicie
- czasem będzie ostro lało lub przepocicie śpiwór w nocy – praktyczniejszy będzie dobry syntetyk
- dobrym rozwiązaniem są śpiwory złożone z worów – wewnętrzny letni, a w zimne noce zakładamy zewnętrzny ciepły wór i w ten sposób mamy 3 warianty termiczne naszego śpiwora
OŚWIETLENIE
Naprawdę warto mieć ledową lampkę na baterie w namiocie 😊 i dobrą latarkę „patrolową”. Światła nigdy dość i żeby nie ciągnąć tematu w innych artykułach pamiętajcie, że warto posiadać:
- LEDową lampkę na baterie na stałe w namiocie
- latarkę LED ręczną, mocną tzw patrolową
- czołówki po jednej na każdego pasażera
- warto, ale to już fanaberia mieć mała latarkę LED przy kluczach od samochodu